Dlaczego Twój agent ubezpieczeniowy nie zgłasza usterek w zakładzie?

4 min
Dlaczego Twój agent ubezpieczeniowy nie zgłasza usterek w zakładzie?

„Składka dobra, zakres szeroki” — tak brzmiała prezentacja agenta ubezpieczeniowego. Miesiąc później ubezpieczyciel dopytał o testy tryskaczy i Instrukcję Bezpieczeństwa Pożarowego. Agent wzruszył ramionami: „To po stronie zakładu”. W magazynie wyszły zamknięte zawory sekcyjne i brak przeglądów elektrycznych. Polisa była, ochrony zakładu niestety nie było, pomimo opłacenia składki.

Dlaczego agent nie zgłasza usterek (i to nie zawsze jego zła wola)

Po pierwsze: agent nie ma praktycznej wiedzy z prawa budowlanego i p.poż.Jego rolą jest sprzedaż i obsługa polis, nie audyt zgodności obiektu. Przepisy budowlane, odporności ogniowe, drogi ewakuacyjne, SAP/DSO, tryskacze, ATEX — to kompetencje inżynierów, inspektorów i rzeczoznawców. Agent zwykle posługuje się checklistą ubezpieczyciela, a nie Planem Kontroli i Badań czy projektem stref pożarowych. W praktyce: może „rzucić okiem”, ale nie ma narzędzi, by zidentyfikować usterkę techniczną ani ocenić jej wagę.

Po drugie: nadal zdarza się (chociaż rzadko, ale jednak), że agent chce przede wszystkim sprzedać polisę.To niewygodne, lecz prawdziwe. Spotykamy sytuacje, w których agent nie akcentuje obowiązków z polisy: cyklicznych testów, rejestru czasowych wyłączeń zabezpieczeń, zakazu składowania pod głowicami instalacji tryskaczowej, termowizji rozdzielnic, prac pożarowo niebezpiecznych z pozwoleniem. „Będzie dobrze” działa do pierwszej szkody — wtedy pojawia się dyskusja o niedochowaniu warunków ubezpieczenia.

Zapamiętaj: Z naszej praktyki wynika, że najlepszą kombinacją jest: broker/agent od warunków i składki oraz niezależny audyt techniczny od budowlanki i p.poż. Jedni negocjują, drudzy mierzą.

Co agent może, a czego nie powinieneś od niego oczekiwać?

Agent: wyjaśnia zakres, porównuje oferty, pomaga w likwidacji szkody „po papierach”, bywa pośrednikiem w kontaktach z ubezpieczycielem.Nie oczekuj: oceny nośności dachu z PV, wykrywania nieciągłości stref pożarowych, pomiarów elektrycznych, testów hydrantów, analizy ATEX czy weryfikacji dokumentacji powykonawczej. To prace eksperckie, wymagające uprawnień i badań.

Gdzie najczęściej „rozjeżdżają się” polisa i rzeczywistość?

  1. Rejestr czasowych wyłączeń zabezpieczeń – nikt go nie prowadzi, zawór tryskaczy zamknięty „na chwilę” zostaje „na zawsze”.
  2. Prace pożarowo niebezpieczne – brak formalnych pozwoleń, nadzoru i chłodzenia po pracach.
  3. Odstępy od głowic tryskaczy – folia, palety, towar „pod sam strop”.
  4. Testy i przeglądy – SAP/DSO, hydranty, oświetlenie awaryjne, termowizja rozdzielnic poza terminem.
  5. Zmiany w układzie hal – antresole, ścianki, nowe pomieszczenia bez projektu/zgłoszenia, „dziura” w strefach pożarowych.
  6. ATEX – brak uziemień, urządzenia poza kategorią, nieaktualny Dokument Zabezpieczenia Przed Wybuchem.

Jak ustawić współpracę: agent — ubezpieczyciel — zakład — eksperci

  1. Zrób niezależny audyt zgodności uwzględniający prawo budowlane, p.poż., wymogi polisy co 24–36 miesięcy lub przed odnowieniem polisy.
  2. Przełóż wyniki audytu na plan napraw: priorytet 0 (natychmiast), 30 dni, 90 dni, projektowe.
  3. Porozmawiaj z agentem/brokerem w oparciu o liczby: pokaż plan i poproś o klauzule adekwatne do Twojego profilu ryzyka (waloryzacje, zapisy o testach).
  4. Poproś ubezpieczyciela o wizytę inżyniera ryzyka (Loss Prevention) — to inna rola niż agent. Ich rekomendacje często realnie obniżają składkę.
  5. Ustal minimalne standardy operacyjne w zakładzie: rejestr czasowych wyłączeń zabezpieczeń, pozwolenia na prace pożarowo niebezpieczne, kalendarz testów i osoba odpowiedzialna za instrukcję bezpieczeństwa pożarowego i przeglądy.

Co możesz zrobić „od jutra”, bez dużych nakładów

  1. Uruchom jedną teczkę polisy: OWU, wszystkie klauzule, lista obowiązków z datami.
  2. Wprowadź miesięczny obchód p.poż. brygadzistów: drogi ewakuacji, drzwi p.poż., hydranty, gaśnice, głowice tryskaczy.
  3. Załóż i prowadź rejestr czasowych wyłączeń zabezpieczeń (kto, gdzie, na jak długo, czym zabezpieczamy).
  4. Zrób przegląd dokumentów: terminy testów SAP/DSO, hydrantów, oświetlenia awaryjnego, termowizji.
  5. Zbierz zaległe pozwolenia na prace pożarowo niebezpieczne i ustandaryzuj formularz (z podpisem osoby nadzorującej).
  6. Zaktualizuj instrukcję bezpieczeństwa pożarowego i szkolenia, jeśli wzrosły moce składowania lub zmienił się układ hal.

Krótko o odpowiedzialności

Na końcu — to Inwestor odpowiada za zgodność obiektu i dotrzymanie obowiązków z polisy. Agent może pomóc, ale nie „przykryje” braku testów czy samowolki budowlanej. Dlatego rozdziel: kto sprzedaje polisę, a kto dba o technikę.

Korzyści dla Inwestora

  1. Mniejsza szansa na odmowę wypłaty po szkodzie, bo obowiązki z polisy masz pod kontrolą.
  2. Spokojniejsze odnowienie polisy i często niższa składka dzięki rekomendacjom niezależnego audytu rzeczoznawcy budowlanego i planowi napraw.
  3. Mniej „niespodzianek” przy kontrolach Państwowej Straży Pożarnej i nadzoru budowlanego.
  4. Większe bezpieczeństwo ludzi i ciągłości produkcji — bo systemy p.poż. i dokumentacja działają naprawdę, a nie tylko na papierze.

Agent ma sprzedawać ubezpieczenie, a Twoje bezpieczeństwo techniczne musi mieć własnego właściciela — najlepiej z miernikiem i protokołem w ręku.

Czytaj dalej za darmo

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do pełnej treści tego i innych artykułów.

Zarejestruj się bezpłatnie

Masz już konto? Zaloguj się

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, a odpowiemy na wszystkie Twoje pytania

Wyślij wiadomość