„Składka dobra, zakres szeroki” — tak brzmiała prezentacja agenta ubezpieczeniowego. Miesiąc później ubezpieczyciel dopytał o testy tryskaczy i Instrukcję Bezpieczeństwa Pożarowego. Agent wzruszył ramionami: „To po stronie zakładu”. W magazynie wyszły zamknięte zawory sekcyjne i brak przeglądów elektrycznych. Polisa była, ochrony zakładu niestety nie było, pomimo opłacenia składki.
Dlaczego agent nie zgłasza usterek (i to nie zawsze jego zła wola)
Po pierwsze: agent nie ma praktycznej wiedzy z prawa budowlanego i p.poż.Jego rolą jest sprzedaż i obsługa polis, nie audyt zgodności obiektu. Przepisy budowlane, odporności ogniowe, drogi ewakuacyjne, SAP/DSO, tryskacze, ATEX — to kompetencje inżynierów, inspektorów i rzeczoznawców. Agent zwykle posługuje się checklistą ubezpieczyciela, a nie Planem Kontroli i Badań czy projektem stref pożarowych. W praktyce: może „rzucić okiem”, ale nie ma narzędzi, by zidentyfikować usterkę techniczną ani ocenić jej wagę.
Po drugie: nadal zdarza się (chociaż rzadko, ale jednak), że agent chce przede wszystkim sprzedać polisę.To niewygodne, lecz prawdziwe. Spotykamy sytuacje, w których agent nie akcentuje obowiązków z polisy: cyklicznych testów, rejestru czasowych wyłączeń zabezpieczeń, zakazu składowania pod głowicami instalacji tryskaczowej, termowizji rozdzielnic, prac pożarowo niebezpiecznych z pozwoleniem. „Będzie dobrze” działa do pierwszej szkody — wtedy pojawia się dyskusja o niedochowaniu warunków ubezpieczenia.
Zapamiętaj: Z naszej praktyki wynika, że najlepszą kombinacją jest: broker/agent od warunków i składki oraz niezależny audyt techniczny od budowlanki i p.poż. Jedni negocjują, drudzy mierzą.
Co agent może, a czego nie powinieneś od niego oczekiwać?
Czytaj dalej za darmo
Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do pełnej treści tego i innych artykułów.
Zarejestruj się bezpłatnieMasz już konto? Zaloguj się
Materiały do pobrania Wymagane logowanie
Checklista - Dlaczego Twój agent ubezpieczeniowy nie zgłasza usterek w zakładzie?