Audyt techniczny zakładu: kiedy warto go zlecić i jakie niespodzianki może ujawnić?

6 min
Audyt techniczny zakładu: kiedy warto go zlecić i jakie niespodzianki może ujawnić?

„Ubezpieczyciel zapytał o protokoły przeglądu instalacji tryskaczowej. Kierownik podał segregator. W środku… brak testów przepływu od trzech lat. Do tego zamknięty zawór sekcyjny w strefie gotowej produkcji. Po tygodniu doszły jeszcze wątpliwości Państwowej Straży Pożarnej o ciągłość stref pożarowych i brakujące klapy dymowe. Firma myślała, że ma „pełne bezpieczeństwo”. Audyt pokazał, ile kosztuje ślepa wiara w dane z segregatorów.

Kiedy audyt ma największy sens?

Audyt zgodności zakładu przemysłowego z przepisami prawa budowlanego, przepisami przeciwpożarowymi oraz wymaganiami posiadanej polisy ubezpieczeniowej najlepiej zlecić w pięciu przypadkach:

  1. Przed rozbudową lub zmianą technologii. Zmiana obciążenia ogniowego lub procesów potrafi zmienić podział zakładu na strefy pożarowe i wymagać reorganizacji przebiegów dróg pożarowych.
  2. Przy odnowieniu polisy lub po zmianie ubezpieczyciela. Broker powie „wyślij standardowe dokumenty”, ale klauzule Ogólnych Warunków Ubezpieczenia bywają ostrzejsze niż przepisy.
  3. Przed zakupem zakładu. Due diligence bez audytu przeciwpożarowego i technicznego to proszenie się o kosztowne „niespodzianki” po zakupie.
  4. Po incydencie. Nawet drobny pożar, wyciek czy zadziałanie systemu to sygnał, że trzeba sprawdzić całą ścieżkę zdarzeń i wdrożyć działania naprawcze.
  5. Cyklicznie co 24–36 miesięcy. Przepisy się zmieniają, a Twoja firma cały czas żyje i wprowadza “drobne zmiany” które mogą zadecydować o tym czy faktycznie Twoja polisa działa i jak będzie przebieg ewentualnej kontroli straży lub nadzoru budowlanego. Wykonanie audytu to tak samo jakbyś powiedział “sprawdzam”, a lepiej to powiedzieć przed samym sobą niż w obecności kontrolera straży pożarnej lub z nadzoru budowlanego.

Zapamiętaj: w naszej praktyce największe zwroty z audytu widzimy przy cyklicznych audytach zakładów — dobrze przygotowane wnioski i plan napraw potrafią obniżyć koszty dostosowania zakładu do wymagań przepisów i polisy ubezpieczeniowej. Dzięki szybkiemu dostosowaniu zakładu do tych wymagań polisa za którą płacisz co roku faktycznie zaczyna chronić Twoją firmę.

Co rzeczywiście sprawdzamy i dlaczego to ważne?

  1. Prawo budowlane. Legalność i kompletność dokumentacji: pozwolenia na budowę i użytkowanie, zmiany sposobu użytkowania, zgodność z projektem, książka obiektu, przeglądy okresowe (półroczne, roczne, pięcioletnie). W praktyce wykrywamy dołożone elementy bez projektu: antresole, ściany działowe, pomieszczenia socjalne w strefach produkcyjnych.
  2. Ochrona przeciwpożarowa. Podział na strefy, odporności ogniowe przegród, drogi ewakuacji (szerokości, przeszkody, oznakowanie i oświetlenie), hydranty i tryskacze (testy przepływu i ciśnienia), SAP/DSO (system sygnalizacji pożaru i dźwiękowy system ostrzegawczy), oddymianie, wyłączniki p.poż., stałe urządzenia gaśnicze, zasilanie rezerwowe, system odgromowy i uziemienia, przepusty pożarowe.
  3. Wymogi polisy ubezpieczeniowej. Klauzule prac pożarowo-niebezpiecznych, minimalne odległości od składowisk, zakazy składowania palet drewnianych pod regałami wysokiego składowania, Wymagania ATEX w strefach zagrożenia wybuchem, wymagania dotyczące termowizji rozdzielnic, minimalny poziom zabezpieczeń fizycznych i elektronicznych.

W praktyce oznacza to: czy w razie szkody ubezpieczyciel zapłaci odszkodowanie bez dyskusji, Państwowa Straż Pożarna nie zamknie linii lub zakładu ze względu na występujące uchybienia, a Twój zakład nie stanie przez drobnostkę, która była odkładana na później.

Jak wygląda dobry audyt – krok po kroku

  1. Tydzień papierów. Zbieramy wszystkie najważniejsze dokumenty takie jak decyzje, projekty, protokoły przeglądów, DTR (Dokumentacja Techniczno Ruchowa), książki obiektów, rejestry testów systemów p.poż., raporty termowizyjne i szkolenia BHP.
  2. Obchód z latarką i miarką. Przechodzimy drogi ewakuacji, sprawdzamy zamknięcia p.poż., przejścia instalacji przez przegrody, blokady drzwi, dostępność hydrantów, zawory sekcyjne tryskaczy, sygnalizację. W magazynach weryfikujemy odstępy od sufitów i tryskaczy, palety, folie.
  3. Testy i próby. Sprawdzamy czy są dokumenty na minimalny zakres prób takich jak uruchomienie sekcji SAP/DSO, test wentylacji pożarowej, odcinki hydrantowe, próbne zadziałanie pomp tryskaczowych (bez zalania procesu), test detekcji gazów i wyłącznika p.poż.
  4. Plan naprawczy. Z mapą zakładu i ryzyk ustalamy priorytety: co trzeba naprawić natychmiast (ryzyko życia/ubezpieczenie), co w ciągu 30–90 dni, a co najlepiej naprawić projektowo ponieważ wiąże się z większą przebudową lub taniej dla Inwestora będzie dostosować dokumenty do stanu faktycznego.

Zapamiętaj: Gdy ustalenia są zrobione „na hali”, zespół produkcji je rozumie i chętniej realizuje poprawki, bo widzi ich sens, a nie tylko „papier”.

Jakie niespodzianki ujawnia audyt (najczęstsze „złote miny”)

  1. Brak ciągłość stref pożarowych po przeróbkach instalacyjnych: przewierty bez uszczelnień ogniochronnych, „furtki” w przegrodach EI, itd. Takie rzeczy prowadzą do rozprzestrzeniania się dymu pomimo systemów przeciwdymowych.
  2. Zawory tryskaczowe w pozycji „zamknięte”. Najczęściej po przeprowadzeniu prac serwisowych lub remontach zapomina się o ponownym otwarciu zaworów, a to może być kosztowne niedopatrzenie.
  3. Drogi ewakuacyjne zawężone przez regały, palety, ekspozytory. Na planie się mieściły, a w rzeczywistości już nie koniecznie.
  4. Instalacje elektryczne i fotowoltaiczne bez aktualnych pomiarów/termowizji. Nagrzane złącza to najpopularniejszy zapalnik pożarów technicznych.
  5. Brak przeglądów i testów hydrantów/gaśnic. Jednym z pierwszych narzędzi po które sięgamy podczas pożaru jest gaśnica i ważne, aby była ona działająca.
  6. ATEX „na wiarę”. Urządzenia bez odpowiedniej klasy, brak uziemień lub połączeń wyrównawczych, brak kart zagrożenia wybuchem.
  7. Zmienione obciążenia stropów/dachów (instalacje PV, instalacje technologiczne) bez obliczeń — pamiętaj że Ty jako właściciel zakładu jest odpowiedzialny za nośności odśnieżania dachu.
  8. Polisa z klauzulą, o której nikt nie wiedział. Np. obowiązkowa termowizja co 12 miesięcy lub zakaz składowania powyżej X metrów bez instalacji tryskaczowej — i w razie szkody zaczyna się rozmowa o „niedochowaniu warunków ubezpieczenia”.

Co przygotować przed audytem (żeby poszło sprawnie)

Lista krótsza niż myślisz:

  1. Decyzje: o pozwoleniu na budowę/użytkowanie i ewentualnych zmianach sposobu użytkowania.
  2. Projekty budowlane/wykonawcze z rzutami stref p.poż. i opisami technicznymi.
  3. Książka obiektu, protokoły przeglądów okresowych, pomiary elektryczne, instalacji odgromowej.
  4. Protokóły testów SAP/DSO, tryskaczy/hydrantów, oddymiania, pomp, prób ciśnień.
  5. Ogólne Warunki Ubezpieczenia polisy oraz klauzule, notatki z zaleceń ubezpieczyciela/brokera.
  6. Rejestry czasowych wyłączeń zabezpieczeń i szkolenia p.poż./ewakuacyjne.

Zapamiętaj: nawet jeśli w segregatorach są braki, nie tuszuj tego — szybciej ustalimy priorytety, a Ty otrzymasz faktyczną ochronę polisy ubezpieczeniowej za którą już zapłaciłeś.

Ile to kosztuje i co można zyskać?

Koszt audytu zależy od skali zakładu i reżimów (ATEX/chłodnie, wysokość składowania, itd.). Często zbliżony jest do wartości jednej składki ubezpieczeniowej.

A jak audyt się zwróci? W niższej składce (lub brak podwyżki), braku odmowy wypłaty po szkodzie, braku przestojów wynikających z „awaryjnej” poprawki pod presją kontroli, spokojniejszych audytach wewnętrznej grupy. W liczbach — jedna wyeliminowana „mina” (np. zamknięty zawór tryskaczowy, przegrzewanie się rozdzielnicy, itd.) potrafi być warta wielokrotności kosztu audytu.

Zapamiętaj: Nie traktuj audytu jako kosztu dla Twojej firmy. Audyt ma dwa cele: pierwszy to dostosowanie Twojej firmy do wymagań prawnych oraz wymagań polisy ubezpieczeniowej, za którą płacisz co roku. Drugi zdecydowanie ważniejszy to zabezpieczyć Twoją przyszłość i bezpieczeństwo Twojej firmy na wypadek zdarzenia losowego.

Co wdrożyć na stałe po audycie

  1. Matryca odpowiedzialności: kto pilnuje dokumentów, testów, przeglądów i rejestrów czasowych wyłączeń.
  2. Checklisty miesięczne dla brygadzistów (drogi ewakuacyjne, zablokowania, oznakowanie).
  3. Szkolenia „5 minut” dla zmian produkcyjnych: gdzie są zawory, wyłączniki p.poż., jak zgłosić usterkę.
  4. Roczny cykl testów: termowizja, hydranty, SAP/DSO, oddymianie, tryskacze (w uzgodnieniu z produkcją, bez zatrzymania linii).
  5. Aktualizacja polisy wraz z mapą zmian technologii i składowania.

Korzyści dla Inwestora

  1. Mniej ryzyk „znikąd” i mniejsze prawdopodobieństwo odmowy wypłaty z polisy.
  2. Krótsze i tańsze kontrole Państwowej Straży Pożarnej i ubezpieczyciela — masz plan, dokumenty i zdjęcia „przed/po”.
  3. Stabilniejszy rozruch i produkcja, bo drobiazgi nie zatrzymują linii.
  4. Realna oszczędność na składce i brak kosztownych „akcji ratunkowych”.

Audyt to o narzędzie, które świeci dokładnie tam, gdzie najszybciej tracisz czas i pieniądze.

Czytaj dalej za darmo

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do pełnej treści tego i innych artykułów.

Zarejestruj się bezpłatnie

Masz już konto? Zaloguj się

Materiały do pobrania Wymagane logowanie

Checklista - Audyt Techniczny zakładu

Zaloguj się

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, a odpowiemy na wszystkie Twoje pytania

Wyślij wiadomość